Suwałki – polski biegun zimna

Kolejny post z górnolotnie brzmiącego działu Podróże, pod którym (przynajmniej na razie) kryje się zapis moich wyjazdów na delegacje. Dopiero od niedawna staram się zwiedzać miejsca, w które trafiam, co choć odrobinę pozwala zapomnieć o różnych niewygodach.

Tak się złożyło, że od razu po wizycie w Białymstoku pojechałem do Suwałk. Udało mi się trochę pospacerować po tym mieście, choć nie jest ono duże. Według danych z Wikipedii w 2008 roku było większe od moich rodzinnych Tarnowskich Gór o niecałe 10 tysięcy ludzi, osiągając liczbę prawie 70 tysięcy mieszkańców.

W porównaniu z Białymstokiem nie jest to duże miasto i rzeczywiście, przynajmniej z moich obserwacji, wynika, że jest to spokojne miasteczko. Zapewne w tym momencie mieszkańcy Suwałk zaprotestują i po trochu będą mieli rację. Sporą wadą, ale też i zaletą jest przechodząca przez miasto droga krajowa nr 8, która prowadzi do przejścia granicznego w Budzisku.

Wadą jest z prostej przyczyny – niezliczone ciągi tirów przemieszczają się po okolicy. Zaletą może być (choć nie wiem, jak to jest wykorzystywane) właśnie to położenie blisko granicy z Litwą.

Swoją wycieczkę po mieście zacząłem od ma:54.10080019864602//22.92697936319885//17//roadmap:placu Józefa Piłsudskiego, którego większą część zajmuje ładny Park Konstytucji 3 Maja. Przy placu znajdziemy ciekawy budynek Konkatedry św. Aleksandra.

Konkatedra św. Aleksandra w Suwałkach

Ponieważ wyczytałem, że w mieście znajduje się obok siebie 5 cmentarzy, to ruszyłem w ich stronę. Na szczęście ulice są dobrze oznakowane, a przy samym placu Piłsudskiego znajdziemy dużą tablicę informacyjną z planem całego miasta. Trzeba przyznać, że współistnienie obok siebie cmentarzy tylu wyznań jest interesującym zjawiskiem. Ciekawe, czy nie ma z tym żadnym problemów…

Ale gwoli ścisłości. ma:54.095682177567//22.91546732210693//15//roadmap:W jednym ciągu znajdziemy cmentarze: rzymskokatolicki, ewangelicki, prawosławny, żydowski i mahometański. Najciekawsze jest jednak to, że dosłownie tuż za murami znajduje się kilka boisk do piłki nożnej. Rodzi to swego rodzaju niezręczne sytuacje, jak ta przedstawiona na zdjęciu poniżej.

Przeszłość vs. teraźniejszość

Cmentarz prawosławny - cerkiew pw. Wszystkich Świętych

Z racji rzadkiego występowania najbardziej zaciekawiły mnie cmentarze trzech ostatnich wyznań. Cmentarz prawosławny jest bardzo zaniedbany. Wiele nagrobków jest mocno podniszczonych, wiele jest zarośniętych trawą, mchami i chaszczami. Na uwagę zasługuje tam malutka cerkiewka pw. Wszystkich Świętych.

[

Kolejnym cmentarzem jest żydowski, a raczej to, co z niego pozostało po zniszczeniu przez hitlerowców. Na dużym zielonym terenie oprócz pamiątkowego obelisku stoi swoista "ściana płaczu" stworzona ze zniszczonych, popękanych macew. O tym, że ktoś czasem tu zagląda, mogą świadczyć kamyki leżące na fragmentach nagrobków.

Ostatnim cmentarzem w tej "podróży" jest ten przeznaczony dla mahometan. Świadczy o tym półksiężyc przy cmentarnej bramie. Cmentarzyk, bo inaczej nie można nazwać terenu w kształcie kwadratu o boku ok. 10 metrów, jest pusty. Znalazłem na jednej ze stron (http://e-przewodniki.pl/przewodnik-nowy-85-rozdzial-929.html) informację, że powinny tu być usypane kurhany. Niestety, trawa wzięła ten teren pod swoje władanie i nic nie można było dostrzec.

Był to ostatni cmentarz na mojej drodze. Następnie skierowałem swe kroki ku pobliskiemu ma:54.09493974468154//22.91971594118652//14//roadmap:zalewowi Arkadia. Ponieważ pogoda była bardzo ładna, to na wodzie było widać amatorów sportów wodnych, mianowicie maniaków na skuterach wodnych. Hmm, sport to może żaden, ale według niektórych definicji już sama rywalizacja (także "z samym sobą", jak np. alpinizm) i jakakolwiek aktywność nosi miano sportu. Idąc tym tropem, można by chyba uznać, że granie z przyjaciółmi w gry planszowe to też sport :) W końcu jest i rywalizacja, i aktywność (umysłowa) :)

Wracając jednak do tematu, przedstawiam zdjęcie takowego sportowca:

Skuter wodny na zalewie Arkadia

Żal tylko kaczek, które w pośpiechu musiały się ewakuować, bo skuter nagle zmienił trasę i wjechał w ich rewir.

Ostatnim celem mojej wycieczki był widoczny w oddali kościół Świętych Apostołów Piotra i Pawła, po czym wróciłem do hotelu.

Wieże kościoła Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Suwałkach

Po resztę zdjęć zapraszam do Galerii.

(Informacje o nazwach poszczególnych miejsc i obiektów znalazłem na stronie Urzędu Miasta w Suwałkach – http://www.um.suwalki.pl/page.php?id=502)

Możesz śledzić odpowiedzi do tego wpisu za pomocą RSS 2.0 feed. Możesz leave a response, or trackback z Twojej własne strony.

Komentarze: 5 »

 
  • Fotomarcin mówi:

    Bardzo podoba mi się wersja hiszpańskojęzyczna: Otro puesto de la górnolotnie sonido Departamento de Recreación, en las que (al menos por ahora) contiene un registro de mis viajes a las delegaciones. :) ))

  • Pyra mówi:

    Mnie tam jednak po fransusku:
    “L’inconvénient, c’est une raison très simple – les innombrables camions chaînes se déplacer. L’avantage mai être (bien que je ne sais pas comment il est utilisé) est-ce emplacement à proximité de la frontière avec la Lituanie”

    :)

    A tych sportowców to my jednak nie lubimy. Jak koło Ciebie przepłyną (a lubią pływać często, blisko, szybko i szybciej) to za burtę można wypaść, a choroba morska gwarantowana!

  • Pyra mówi:

    Ciekawe czy tam wczoraj też śnieg spadł…

  • Wojtek mówi:

    Autorzy Drodzy – kolejne wpisy czas zamiescic :-)

  • Pyra mówi:

    Jestem za!

 

Dodaj komentarz

XHTML: Możesz użyć poniższe tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>